The Tiny Bang Story to nowa gra dostępna na naszym rynku. Nie jest to kolejna mega produkcja, która wyciska siódme poty z naszych procesorów i kart graficznych. Gra, owszem wyciska siódme poty, ale... z naszych mózgów. Na czym polega jej wyjątkowość? Na tym, że przy przepięknej grafice i klimatycznej muzyce, wymaga od nas niebanalnego myślenia i rozwiązywania czasem bardzo trudnych łamigłówek. tech.wp.plZobacz cały artykuł w serwisie tech.wp.pl »